Jak to jest,

że dziennikarze

na czele z niemieckimi

od lat

obozy zagłady

Próbują
nazywać polskimi?

Konsekwentnie

z uporem

wręcz na każdym kroku,

W każdym zakątku świata.

Po tysiąc razy w roku…

polskie obozy śmierci - ile razy

I wszyscy się tłumaczą

że piszą „skrótowo”.

Że tak się powiedziało

Całkiem… przypadkowo.

Czyżby to była banda

niedouczonych tumanów?

Matołów,

półgłówków,

cepów,

nierozgarniętych baranów?

Ile trzeba sprostowań?

Cóż to za bariera

sprawia, że do nich prawda

za nic nie dociera?

Niech dowiedzą się wreszcie

wszyscy cudzoziemcy

że to były

niemieckie obozy

Na terytorium Polski

okupowanej
przez Niemcy!

(Nasz Dziennik, Przedostatnia Strona)

Skąd się to bierze?

Oto wyjaśnienie:

 

kto wymyślił

Z założenia, „Fraszki & Ulotki” mają wywoływać uśmiech… ale są sprawy bardzo poważne, których nie wolno przemilczeć.

O „Polskich obozach śmierci”  pisano i mówiono w światowych mediach:

636 razy 
w 35 krajach 

Kraje, w których najczęściej się mówi o „polskich obozach”: USA , Wielka Brytania, Niemcy (Sic!)

Czyli, statystycznie rzecz biorąc, Ministerstwo Spraw Zagranicznych od czterech lat interweniuje praktycznie bez przerwy…

636   razy              w ciągu                    4 lat
/ 4 daje       159    razy              w ciągu                    1  roku
/12 daje      13,25 raza              w ciągu                    1 miesiąca
/4   daje      3,3125 raza            w ciągu                    1 tygodnia
/5   daje      0,6625 raza                                             codziennie

 

… tylko… z jakim skutkiem?

Skoro w rezultacie… tendencja jest rosnąca…

Statystyki Ministerstwa Spraw Zagranicznych pokazują bardzo wyraźnie, że owe interwencje niewiele dają:

Liczba interwencji w sprawie „polskich obozów”:

w latach 2011-2012        100 razy
w 2013 roku                     106 razy
w 2014 roku                     151 razy

Zresztą… czy można się dziwić, że ta nieszczęsna zbitka językowa utrwala się coraz bardziej?

Pod niemiecką okupacją,  podanie kromki chleba, czy udzielenie noclegu
żydowskiemu dziecku było w Polsce przestępstwem, za które groziła kara
śmierci.

Ale niegodziwość, nawet usankcjonowana prawem, nie przestaje być  niegodziwością!

 


Dlatego mimo straszliwych sankcji wielu naszych rodziców i dziadków dopuściło się tego „przestępstwa”.

 

Tylko czy ktokolwiek dowie się o tym po przeczytaniu „Sąsiadów”, albo po obejrzeniu  „Pokłosia” i oskarowej „Idy”?

Albo jak przeczyta rewelacje pana Grossa o tym, jak to  „Polacy zabili więcej Żydów niż Niemców”?

Nota Bene – w niemieckiej  gazecie „Die Welt”!

gross


Dla dociekliwych, którzy chcieliby więcej wiedzieć.

Sięgnijcie do źródeł:

Nie rozumiem po polsku: paczaizm.pl

wpis:  http://www.wykop.pl/link/2535323/polskie-obozy-w-holenderskiej-telewizji/

Statystyki Ministerstwa Sprawiedliwości: Wprost

„Zapomniany Holocaust”: Wydawnictwo Rebis

„Polskie obozy śmierci”:    Niewygodne.info.pl

Represje za pomoc Żydom: Wikipedia

Wypowiedź J.T. Grossa: Wprost