Gdy naukowcy odkryli
globalne ocieplenie,
klimat przyjął to chłodno.
Zemścił się szalenie.
Podstępnie kłam zadając
uczonej prognostyce,
wnet zesłał srogie zimy
mrozy i śnieżyce…

Naukowcy zaczęli
debatować zatem,
Co zrobić, by nie polec
W nierównej walce z klimatem…

Skorygowano zatem
„efekt cieplarniany”
a w jego miejsce przyszły
„klimatyczne zmiany”.

Pojęcie bardziej pojemne,
zgrabne, ogólniejsze,
a także – co za tym idzie,
znacznie bezpieczniejsze.

Czy zimno, czy gorąco,
deszcz, słońce upalne,
huragan czy przymrozki…
Zawsze aktualne.

Znajdzie się powód do strajku
o każdej porze roku.

Przecież pogoda kaprysi
praktycznie na każdym kroku,

A na ciepłych posadkach
grzejąc temat i aurę złowrogą
różne gorące głowy
na zimno stygnąć mogą.

Poza tym
dopóki walka
z klimatem
będzie w modzie,
Podczas rozmów na szczycie

można

pogadać
o pogodzie…