Dla  odtrutki
 

Od czasu do czasu w mediach
Pojawi się jakaś nowina,
która sprawia, że we mnie
gotować się zaczyna.

Nic podgrzewać nie trzeba…
Tak wzbiera i buzuje,
aż się wreszcie kompletnie
do końca wygotuje.

Lecz zanim to nastąpi,
z tą wieścią jak struta łażę,
dopóki dla odtrutki *
wierszyka nie wysmażę.

Jak wielkie ma heksametr
właściwości lecznicze.
Mogą się Państwo przekonać.

Miłej lektury życzę!

 

* Na zdjęciu mniszek lekarski (Taraxacum officinalis)

dandelion-duży

Powszechnie dostępna odtrutka  

Trochę żałuję, że moja własna pamięć nie sięga tak daleko, ale wiem od innych, że na widok Gomułki podbiegałam do telewizora i pukałam w ekran zadając niewygodne pytanie:

Powiedz ty nam,
łysa pało:
Czemu mięso podrożało?

Nie sądzę, aby tak daleko posunięta świadomość polityczna mogła się  rozwinąć wyłącznie wskutek mojej samodzielnej refleksji, jako że byłam wówczas trzyletnim dzieckiem.

Niewątpliwie, mam pod tym względem dług wdzięczności wobec Seniora Rodu, mojego Ojca. To on soczyście komentował pochody pierwszomajowe, przemówienia wygłaszane podczas zjazdów partii, dzienniki telewizyjne, kroniki filmowe, artykuły z „Trybuny Ludu”, itd…

Zawsze w duchu króla Gęgaczy – Szpota…

I co ciekawe… po kilkudziesięciu latach historia przyznała Januszowi Szpotańskiemu należne mu miejsce w  literaturze polskiej.
A Seniorowi rację – w kwestii oceny  wydarzeń z tamtych lat!

 Źródło: Youtube
 
Ojciec oglądał dziennik, czytał gazety i z jakiegoś powodu strasznie go to bawiło. Koniecznie chciałam zrozumieć… Dlaczego?
 
Dość szybko stało się dla mnie zupełnie jasne, co mu sprawiało taką uciechę.

Zaczęłam zauważać, jak często oficjalna wersja wydarzeń rozjeżdża się z rzeczywistością – i reagować śmiechem.

Już tak mi zostało.

Interesuje mnie, co w trawie piszczy.
Ale jeszcze bardziej – co komu w duszy gra.

Postanowiłam wyrazić różne refleksje i spostrzeżenia w formie fraszek – żartobliwych i frasobliwych zarazem.

Tak powstają:

Jedne bardziej udane, inne mniej.


 Inspiracją niektórych ulotek są wypowiedzi mojego Ojca.

Senior ogląda wszystkie możliwe wiadomości, na wszystkich możliwych kanałach, od CNN do TVN, czasem włączy jakiś kanał po rosyjsku, a z nudów – ogląda nawet Al-Dżazirę.

Zresztą, ma dziewięćdziesiąt lat – i nic lepszego do roboty by nie znalazł!

Byłabym zapomniała! Jakiś czas temu Senior powiedział:
„Pokaż no, co to takiego jest, ten internet…”.

Zobaczył Twitter, zobaczył Facebook, zobaczył Youtube… poczytał, posłuchał, pooglądał.

I podsumował:

„Już wiem. To coś w rodzaju dzisiejszej Wolnej Europy”.

Od tamtej pory powiada:

„W TV powiedzieli to i tamto. A co  mówią w internecie?”

Odkąd sięgnę pamięcią – kiedy Ojciec coś mówił, nawet jeśli wszyscy dokoła twierdzili zupełnie co innego – w szkole, w telewizji, w „opiniotwórczych” publikacjach – czy gdziekolwiek – po jakimś czasie okazywało się, że to on ma rację i mówi prawdę.

Tak zawsze było – i tak jest do dziś.

Tato! Dziękuję!