Ostatnio usłyszeliśmy…
(Trudno się dziwić właściwie)
 
że „mamy prawo i obowiązek
– wręcz przymus –
mówienia o naszej historii uczciwie.

Więc pod brzemieniem
słów Moskwy
niech nikt się nie ugina!”
 
Cóż…

kolej na androny…

                                                                    …z Brukseli i Berlina!